Wiele osób pyta, gdzie lepiej zrealizować sesję rodzinną: u was w domu, czy w moim studiu? Nie mam jednoznacznej odpowiedzi – obie opcje mają swoje zalety i wady. Uwielbiam zdjęcia robione w waszych domach – mają w sobie szczery, intymny klimat, ale z drugiej strony oświetlenie nie zawsze jest idealne i mogą pojawić się problemy z odpowiednimi odległościami. W mojej pracowni natomiast nie ma nic, tylko „pusty pokój” z dużym oknem. :) Nie ma stałego oświetlenia, ponieważ pracuję głównie przy świetle naturalnym, które jednak ciągle się zmienia i właśnie to sprawia, że jest to ekscytujące.
Wiele osób uważa, że w studiu powstają wyłącznie pozowane zdjęcia, ale to nieprawda! Oryginalność rodzi się z relacji międzyludzkich – możesz czuć się swobodnie zarówno na kanapie w swoim salonie, jak i na podłodze w studiu. :) Nie lubię Was kierować, nie lubię mówić, w jakiej pozie macie siedzieć, ale uwielbiam z Wami rozmawiać i obserwować, jak spędzacie razem czas.
Chciałabym pokazać wam przykład, że nawet w studiu mogą powstawać spontaniczne zdjęcia i że można uchwycić szczere chwile. Było tu wszystko: bieganie, zabawa, przytulanie, muzyczna zabawa… :)